niedziela, 24 listopada 2019

Stosik 2/2019

Listopad, a tu dopiero drugi stosik? Tak to wychodzi jak się nagle znika z blogosfery... ^^'' Wbrew pozorom wciąż żyję, tylko jakoś cały czas albo nie miałam czasu, albo odkładałam powrót na później. Plus jest taki, że mam za to sporo do pokazania. A więc nie przedłużając...
Zacznę od kolejnych mang, które zawdzięczam Aypie i czegoś książkowego dla odmiany. Drugi tom Perfect World dla dodatkowej zachęty. W tym tomie jakoś bardziej rzuca się w oczy pewna nijakość Wakany jako postaci, mam nadzieję, że to tylko przejściowe. Następnie Given, na którego jakoś nie potrafiłam się zdecydować. Teraz zrozumiałam swój błąd i już wiem, że koniecznie chcę tę serię na swojej półce! Dziewczyna z konbini ciekawiła mnie już od pewnego czasu i fartem udało mi się ją zdobyć. Z kolei Ages Ago kupiłam ze względu na studia, ale póki co niewiele z niego skorzystałam. ^^''
Chociaż nie byłam na Pyrkonie (tak, już tak długo zwlekałam z tym stosikiem), wynagrodziłam to sobie mangowymi zakupami. 16. tom Mononokeana mam też po japońsku, więc ten był dla mnie powtórką wydarzeń. I to wydarzeń dość ważnych. O Rodzince od zaraz przelotnie wspominałam tu. Ogólnie przyjemna historyjka, do której czasem miło będzie wrócić. Wędrując linią życia wzięłam w ciemno i... mnie akurat jakoś nie porwało. Zabawę w kotka i myszkę już kiedyś czytałam i pamiętam, że wywarła na mnie dobre wrażenie, zwłaszcza jej aspekt psychologiczny. Chociaż już wiem, co się dalej wydarzy, nie mogę się doczekać, żeby dorwać drugi tom! Given 4 już nie pożyczone, a moje. Cóż, dzieje się. W uwielbieniu dla kreski Scarlet Beriko kupiłam jeszcze dwie jej mangi, lżejsze Królowa i krawiec (całkiem miła historia) i pierwszy tom Jealousy, do którego mam nieco mieszane uczucia (choć ciekawe zdecydowanie jest), ale będę zbierać dalej.
Po obejrzeniu anime na próbę kupiłam Odrodzony jako galareta (należę do osób, którym nie przeszkadza zastąpienie slime'a galaretą). Ogólnie jestem za, ale nie wiem, czy zdecyduję się zbierać tę serię (tyle innych rzeczy do kupienia...). Cieniutkie Wotakoi było moim must-have, a Moje lesbijskie doświadczenia w walce z samotnością przeczytałam dopiero niedawno. Było inne niż się spodziewałam, co nie znaczy, że się rozczarowałam.
A... po fakcie zorientowałam się, że dałam nie ten tom Natsume co trzeba... No trudno. Natsume tom 5 to m.in. pierwsze pojawienie się Taki. Poza tym Shigeru gra tu ważniejszą rolę niż zwykle. Udało mi się kupić po japońsku cały komplet Dendrobates, które już kiedyś zachwalałam w recenzji, za śmiesznie niską cenę. Powoli sobie podczytuję. ^^
Dalej trzy książki. Zbiór Opowiadania japońskie, głównie autorstwa Nakajimy Atsushiego, oraz dwa Akutagawy Ryūnosuke. Były całkiem w porządku. Otogizōshi, czyli baśnie japońskie w wersji Dazaia Osamu świetnie się czytało, a Koła zębate jeszcze podczytuję.

Kolejne nabytki do doukyuuseiowej kolekcji! Tym razem trzy tomy po koreańsku i pierwszy tom Sotsugyousei po angielsku. :3 Dalej Nasz Cud 15, który znowu rozbudził we mnie chęć jak najszybszego przeczytania kolejnych tomów. Szkoda, że nie są wydawane szybciej... W szóstym Natsume zaskoczyła mnie dodatkowa historia (o uczuciu uczennicy do nauczyciela) niezwiązana z serią. I jeszcze wyczekiwane przeze mnie Therapy Game! Bardzo lubię tę historię, zdecydowanie bardziej od Secret XXX (chociaż też było spoko), a Minato uwielbiam całym serduszkiem. ^^
A tu same nabytki po japońsku. Kekkai Sensen 1-10 kupione w bardzo atrakcyjnej cenie. Czym prędzej zabieram się za czytanie! Losowo wybrany tom Jojo (Stardust Crusaders) jako ciekawostka. Darker than Black: Shikkoku no Hana, czyli alternatywne zakończenie anime stworzone przez Iwaharę Yuujiego (autora Dimension W). Czwarty i piąty tom Blue Sky Complex utwierdziły mnie w tym, jak bardzo lubię tę serię (bardzo, bardzo), dorwałam też Indigo Blue no Gradation z dodatkowymi historiami o Narasakim i Terashimie, m.in. o wizycie w Disneylandzie. :3
Z kolejnego jestem nieco dumna. Jest to Yondaime Ooyamato Tatsuyuki Premium Collections Motsunabe to Regent wspaniałej Scarlet Beriko. Zawiera kilka historii (niektóre w kolorze), "wywiad na 20 tys. znaków" z autorką i sporo kolorowych ilustracji zajmujących całe strony. Przepiękne! ♥
Magazyn mangowy Opera vol. 73 kupiłam tylko dlatego, że zawiera siódmy rozdział blanc Nakamury Asumiko (kontynuacja O.B.), ale kiedyś przejrzę i resztę zawartości (a przynajmniej to, co nie wymaga znajomości poprzednich numerów). I na koniec trzeci tom rozczulającego Ojisama to Neko! 😸

3 komentarze:

  1. Stosik bardzo pokaźny :) Ja ostatnio też sporo kupiłam ale ostatnio mam mało czasu by wszystko przeczytać i jeszcze dodatkowo coś napisać na blogu. Zazdroszczę umiejętności czytania po japońsku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam twój językowy rozstrzał!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super że wracasz :D
    Ciągle zastanawiam się nad Given, anime było dobre a wszyscy piszą że manga jest dużo lepsza
    Wędrując linia życia czylam kiedyś w necie, podobało mi się że autorka przedstawiła praktycznie całe ich życie co jest jednak żadko spotykane w mangowych romansach
    Do królowej i krawca mam sentyment
    Wotakoi jest cudne! Idealna komedia romans dla nerdów
    W 15 Naszego cudu się dzieje! W tej serii zachwyca mnie ze w sumie nawet z pozoru nieistotna postać może się nagle okazać kluczową
    Zazdroszczę znajomości japońskiego
    Nie wiedziałam że stworzono alternatywne zakończenie Darker than black :O muszę się temu przyjrzeć

    OdpowiedzUsuń

będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, dobrze wiedzieć, że są osoby które tu zaglądają ;)

i bez spamu, proszę :)