niedziela, 12 kwietnia 2020

Zdobycze 1/2020, czyli kolejna próba powrotu

Tak, kolejny raz zniknęłam na długo i nie wiem, czy nie zniknę raz jeszcze. Jakoś ciężko mi się ponownie wbić w blogowy rytm. Ale! Żeby nie stracić rachuby w mangowo-książkowych zakupach nadal spisywałam co kiedy kupiłam. Dzięki temu nieco łatwiej przychodzi mi teraz przedstawić Wam, co nowego trafiło na moją półkę od listopada.

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Ekspresowy przegląd anime zima-wiosna 2019

Nieśmiała myśl, żeby zrobić dwa normalne podsumowania, wyparowała mi kompletnie z głowy, kiedy zobaczyłam jakie widnieją w nich dziury. Szkoda mi jednak puścić w niepamięć aż dwa sezony, więc napiszę choć parę słów o tym, co oglądałam.

niedziela, 24 listopada 2019

Stosik 2/2019

Listopad, a tu dopiero drugi stosik? Tak to wychodzi jak się nagle znika z blogosfery... ^^'' Wbrew pozorom wciąż żyję, tylko jakoś cały czas albo nie miałam czasu, albo odkładałam powrót na później. Plus jest taki, że mam za to sporo do pokazania. A więc nie przedłużając...
Zacznę od kolejnych mang, które zawdzięczam Aypie i czegoś książkowego dla odmiany. Drugi tom Perfect World dla dodatkowej zachęty. W tym tomie jakoś bardziej rzuca się w oczy pewna nijakość Wakany jako postaci, mam nadzieję, że to tylko przejściowe. Następnie Given, na którego jakoś nie potrafiłam się zdecydować. Teraz zrozumiałam swój błąd i już wiem, że koniecznie chcę tę serię na swojej półce! Dziewczyna z konbini ciekawiła mnie już od pewnego czasu i fartem udało mi się ją zdobyć. Z kolei Ages Ago kupiłam ze względu na studia, ale póki co niewiele z niego skorzystałam. ^^''

sobota, 20 kwietnia 2019

Moje M&A Aktualności 1/2019

Nie ma sensu czekać jeszcze dłużej, bo w końcu się okaże, że pierwsza połowa roku minie, a tu dopiero pierwsze M&A aktualności... Tak więc wreszcie się zmobilizowałam i dokończyłam notkę. Ufff!

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Stosik 1/2019

Przychodzę do Was z pierwszym w nowym roku stosikiem. :D Korzystając z tej okazji postanowiłam trochę zmienić jego formę. Miał się ukazać jeszcze na początku roku, ale oczywiście zamiary rozminęły się z rzeczywistością. Za to dołączyło do niego w tym czasie więcej mang. :3

Moim priorytetem było dokupienie Piety i Dziewczyny znad morza. Dalej pierwszy tom Op: Bezbarwne dni Itaru Yoake, po pierwsze dlatego, że jest o detektywie, a po drugie byłam ciekawa jaka będzie manga od Kou Yonedy, która nie jest BL. Do Czy chcesz zostać starą panną? najpierw zraziłam się już za samo wydanie (bardzo nie podoba mi się układ tekstu u czcionka na okładce!), ale sama historia jest podobno całkiem dobra, więc postanowiłam zaryzykować. Do Heleny Wiktorii zachęciła mnie Aypa swoją recenzją i ogólnym zachwalaniem, więc postanowiłam wykorzystać okazję i kupić. Tym sposobem zamiast trzech tomów Noragami dotarł do mnie tylko jeden, bo tym razem chciałam kupić tylko tyle, żeby załapać się na darmową wysyłkę. Biorąc jednak pod uwagę to, ile minęło odkąd przeczytałam poprzedni tom, zawsze to jakiś postęp. ;)

niedziela, 10 marca 2019

[mini recenzja] J. Jonasson "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął"

Jak głosi już sam tytuł, mężczyzna w swoje setne urodziny wychodzi przez okno i znika. Brzmi niedorzecznie? Nie martwcie się, będzie jeszcze dziwniej. Na przykład taka kradzież walizki pewnemu podejrzanemu typkowi (w wykonaniu staruszka) i późniejszy pościg. A to dopiero początek. W międzyczasie poznajemy życie naszego bohatera od najmłodszych lat i wkrótce przestaje dziwić nazywanie staruszka szwedzkim Forrest Gumpem.
O ile zwykle nie decyduję się na tego typu historie, tak bardzo się cieszę, że dałam szansę “Stulatkowi…”. Jest naprawdę zabawnie i dostajemy też przy tym małą powtórkę z historii świata, mniej więcej na przestrzeni ostatnich stu lat… Oczywiście odpowiednio podrasowaną, aby nasz bohater mógł odegrać w niej swoją rolę, a przyznać trzeba, że odegrał niejedną, a i zasięg jego oddziaływania do małych nie należy. Inni bohaterowie, choć już nie tak niezwykli jak on, również dają radę (choć może akurat słonia też należałoby zaliczyć do postaci niezwykłych…?). Świetnie się przy tej książce bawiłam, a za jakiś czas z chęcią obejrzałabym też film na jej podstawie.

Nazbierało się pełno książek, o których nie pisałam albo pisać jedynie zaczęłam i raczej recenzji się nie doczekają, dlatego postanowiłam, że od czasu dodam na temat takich tytułów choć parę słów. Tak oto właśnie "Stulatkiem..." rozpoczynam cykl mini recenzji... o ile recenzjami można to w ogóle nazwać. ^^''