poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Stosik 1/2019

Przychodzę do Was z pierwszym w nowym roku stosikiem. :D Korzystając z tej okazji postanowiłam trochę zmienić jego formę. Miał się ukazać jeszcze na początku roku, ale oczywiście zamiary rozminęły się z rzeczywistością. Za to dołączyło do niego w tym czasie więcej mang. :3

Moim priorytetem było dokupienie Piety i Dziewczyny znad morza. Dalej pierwszy tom Op: Bezbarwne dni Itaru Yoake, po pierwsze dlatego, że jest o detektywie, a po drugie byłam ciekawa jaka będzie manga od Kou Yonedy, która nie jest BL. Do Czy chcesz zostać starą panną? najpierw zraziłam się już za samo wydanie (bardzo nie podoba mi się układ tekstu u czcionka na okładce!), ale sama historia jest podobno całkiem dobra, więc postanowiłam zaryzykować. Do Heleny Wiktorii zachęciła mnie Aypa swoją recenzją i ogólnym zachwalaniem, więc postanowiłam wykorzystać okazję i kupić. Tym sposobem zamiast trzech tomów Noragami dotarł do mnie tylko jeden, bo tym razem chciałam kupić tylko tyle, żeby załapać się na darmową wysyłkę. Biorąc jednak pod uwagę to, ile minęło odkąd przeczytałam poprzedni tom, zawsze to jakiś postęp. ;)
Pietę czytało się całkiem nieźle. Co prawda łatwo przewidzieć ogólny rozwój wydarzeń i pojawiają się baaardzo wkurzające postaci (czytaj: macocha Rio), jednak to wciąż ciekawa historia, a dwa tomy to przecież niewiele. Cliffhanger, którym zakończył się pierwszy tom Dziewczyny znad morza ostatecznie nie okazał się aż tak ważny jak się wydawało, za to, tak jak słyszałam, ogółem było dość kontrowersyjnie. Mam trochę mieszane uczucia względem tej mangi, jednak ogólnie była ciekawa. Pod pewnymi względami przywodziła mi na myśl Kuzu no Honkai (wspominałam o tym anime w podsumowaniu zimy 2017; a tak swoją drogą, od pewnego czasu zastanawiam się nad sięgnięciem po mangę). W każdym razie nie żałuję. Helena Wiktoria długo czekała aż ją przeczytam, ale w końcu się doczekała, a ja dołączam się do pozytywnych głosów na jej temat i czekam na dalszy ciąg. Odnośnie Op: Bezbarwne dni Itaru Yoake ograniczę się może do jednego: chcę już kolejny tom! Miło było wrócić do czytania Noragami, nawet jeśli na krótko. Na razie wciąż są to wydarzenia znane mi z anime, jednak następne tomy chyba lepiej byłoby zamówić hurtem. ;)
Czy chcesz zostać starą panną? czekało najdłużej wszystkich tych mang, a jednak kiedy wreszcie zaczęłam czytać, poszło bardzo szybko (choć też sam tomik nie jest zbyt długi). Całe szczęście, że nie dałam się odstraszyć, bo to naprawdę dobra historia i to w tematyce, która raczej rzadko jest poruszana. A tak swoją drogą, zaskoczyło mnie jak mało ocen ma ta manga na MALu. :o
I coś specjalnego - kolejne mangi w oryginale! Moim głównym celem były dwa tomy Ojisama to Neko. Historia ta ujęła mnie od pierwszych rozdziałów, na które trafiłam i od tego czasu wiedziałam, że chcę tę mangę mieć. Historia jest kochana, a wydanie zaskakuje starannością, ale o tym opowiem więcej w recenzji. Dalej Bokura no Kiseki (czyli Nasz cud) tomy 17, 18. Są co prawda koleżanki, ale skorzystałam z okazji i przeczytałam. Właśnie na 16. tomie skończyły się dotychczasowe skany (oczywiście w dość ważnym momencie), więc dzięki tym tomom mogłam zapoznać się z dalszymi wydarzeniami. Miło zaskoczyło mnie to, że czytanie szło mi dość sprawnie, choć wydawało mi się, że Bokura może być dość trudna. Co do fabuły (żeby nie spojlerować) dodam tylko, że jest coraz ciekawiej i dostajemy parę odpowiedzi. Trochę tylko żałuję, że jednak nie kupiłyśmy 19. tomu... Pisałam już, że z radością powitałabym polskie wydanie Therapy Game. No cóż... zamiast czekać (choć wciąż bym kupiła) zdecydowałam się na wydanie japońskie i utwierdziłam się w mojej wielkiej sympatii do tej mangi. Do tego pojawiły się krótkie dodatki, których wcześniej nie znałam. ^^ Zastanawiałam się co jeszcze dorzucić do zamówienia i padło na 12. tom Fukigen na Mononokean (Posępny Mononokean), bo... właściwie dlaczego nie? :) Teraz jest już co prawda dostępny i po polsku, ale udało mi się go przeczytać jeszcze przed naszym wydaniem. ;)
Ao no Exorcist przeczytałam dosłownie chwilę po tym, gdy w ogóle do mnie dotarło. Wreszcie dowiadujemy się coś więcej o przeszłości Shiro i matki bliźniaków, choć oczywiście to wciąż mało, żeby zaspokoić ciekawość. Przyszedł też trzeci tom Natsume, w którym największym wydarzeniem było spotkanie z innymi egzorcystami. A ponieważ tak bardzo zwlekałam ze stosikiem, to zdążył jeszcze dotrzeć i czwarty tom. I doczekałam się wreszcie O.B.! O tej mandze jeszcze napiszę dokładniej. Dalej 15. tom Dimension W, a w nim więcej o przeszłości Eli i ogólnie coraz więcej kłopotów, chociaż pojawiło się i trochę wyjaśnień. Dokupiłam też 14. tom Naszego cudu, żeby być na bieżąco.
Sporo osób cieszyło się wydania Perfect World, a ja, kompletnie nie znając tej serii, wahałam się czy dać jej szansę. Na pomoc przyszła Aypa, pożyczyła mi pierwszy tom (jeszcze raz dziękuję! ♥), a ja stwierdziłam, że chyba rzeczywiście będzie warto. Pierwszy tom pozostawił mnie z myślą, że od razu chciałabym wiedzieć, co będzie dalej.

I na tym kończę ten odkładany prawie w nieskończoność stosik. Może z kolejnym nie będę zwlekać aż tak długo... Książek tym razem nie ma. Ostatnio coraz bardziej zaczynam polegać na audiobookach, na które jakoś dużo łatwiej jest mi znaleźć czas. Gdyby nie one liczba przeczytanych w tym roku książek byłaby bardzo marna... ^^''

4 komentarze:

  1. Wszyscy tak wychwalają to Op, że jak tak dalej pójdzie, to długo bez kupienia własnego egzemplarza nie wytrzymam! :D
    O.B. muszę dokupić, ale to na spokojnie, w swoim czasie. Czekam z niecierpliwością na recenzję Ojisama to Neko!
    Tęskniłam za Twoimi podsumowaniami mangowymi. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to znak, że czas kupić zamiast dalej wytrzymywać. ;D
      W takim razie muszę się do niej czym prędzej zabrać. ^^
      <333

      Usuń
  2. Bardzo lubię, gdy ludzie pokazują mangi, które mają swoje anime, bo mam punkt zaczepienia do komentarza ^^ W każdym razie anime Noragami ma sporo miejsca w moim sercu i mam nadzieję, że doczekam się kolejnego sezonu. Ale poza tym Helena Wiktoria bardzo mnie interesowała, gdy wychodziła, ale z czasem trochę o niej zapomniałam. Teraz znowu zacznę się zastanawiać, czy jednak jej nie kupić ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daje to też możliwość ewentualnego zerknięcia na anime przed kupieniem tomiku. ^^ Chociaż mangi często okazują się lepsze, chociażby dzięki większej ilości szczegółów. Z drugiej strony wciąż mnie zadziwia jak sobie przypomnę, że praktycznie połowa pierwszego sezonu Noragami to filler! :o Co dowodzi, że i taka strategia może wyjść czasem na dobre. ;)

      Usuń

będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, dobrze wiedzieć, że są osoby które tu zaglądają ;)

i bez spamu, proszę :)