środa, 7 sierpnia 2013

K. Garcia, M. Stohl "Istoty chaosu"


Istoty chaosu - Kami Garcia


Wydawnictwo: Łyński Kamień
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 507
Seria: Kroniki Obdarzonych (cz. 3)

Tego lata wiele się wydarzyło: Ethan był bliski utraty Leny, przekonał się, że Gatlin wciąż potrafi go zaskoczyć, aby uratować ukochaną zagłębił się w podziemne tunele i odkrył wiele tajemnic; Lena w końcu się naznaczyła - tak Ciemnością, jak i Światłem, Ridley straciła swoje syrenie moce, a Link stał się czymś w rodzaju inkuba.
A teraz? Chciałoby się powiedzieć, że Gatlin pozostało niezmienne, jednak to nie do końca prawda. Pogoda płata figle, panują nieznośne upały, a szarańcza skutecznie zwalcza wszelką roślinność. Także Amma wydaje się nie być do końca sobą, a moce Obdarzonych wciąż wymykają się spod kontroli. Jedynie Ravenwood wydaje się niemal niezmienne. Ale na jak długo? Nietrudno się domyślić, że ma to związek z siedemnastym księżycem Leny, jej nietypową decyzją, która zaważyła na losie świata - nie tylko Obdarzonych, ale i śmiertelników. Do tego Ethana znów nękają koszmary. Tym razem to on sam jest ich bohaterem i kończą się jego upadkiem. Co mogą oznaczać? Po raz kolejny towarzyszą mu zwiastopieśni, a przeszłość ujrzy wraz z Leną za sprawą pewnej wysłużonej książki. Na każdym kroku czekają kolejne tajemnice, zaczyna się robić niebezpiecznie, także dla jego najbliższych i to właśnie dlatego Ethan postanawia odszukać znienawidzonego Johna Breeda, na którym najwyraźniej bardzo zależy Abrahamowi. Z jakiegoś powodu został przecież wybrany na przewodnika.

"Koło Losu zmiażdży nas wszystkich."

Przed bohaterami piętrzą się kolejne niewiadome. Zwłaszcza Ethan napotyka ich coraz więcej. Przy części z nich pozwala sobie pomóc, jednak resztę zachowuje dla siebie. Bo nie chce nimi nikogo obarczać. Bo przecież to on jest przewodnikiem i musi dać sobie radę. Nawet jeśli to właśnie od jego decyzji zależą dalsze losy świata, nie tylko śmiertelników. Z drugiej jednak strony irytowało mnie to, że ignorował to, co się z nim działo. Zaniki pamięci, poczucie czyjejś tajemniczej obecności, przecież to nie jest normalne. Cóż, mówią, że pod latarnią najciemniej. Jego zachowanie sprawiło, że w końcu sama zaczęłam wątpić w trafność moich tez. Czy słusznie?

Jeśli chodzi o bohaterów, znajdzie się kilku godnych uwagi. Co ważne, ani przez chwile nie miałam wrażenia żeby byli idealni, może trochę nierealni przez wzgląd na wszechobecną magiczną aurę, ale nie idealni. Byli ludzcy. Mieli swoje wady, zalety, nadzieje i obawy - to wszystko tworzyło ich unikalny wizerunek. Niektórzy byli naprawdę zdesperowani, inny wykazali się niebywałą odwagą, nawet jeśli nie posiadali magicznych mocy. W obliczu kolejnych wydarzeń przyszło im na nowo określić kto jest wrogiem, a kto przyjacielem.
Warto byłoby też wspomnieć o tłumaczu, który wykonał kawał dobrej roboty. W książce znajdziemy sporo przypisów, w których wyjaśnia większość niejasności, a ze sposobu, w jaki to zrobił można wywnioskować, że rzeczywiście się starał, co pozytywnie wpłynęło na mój odbiór książki.

Ostrzegam tych, którzy nie tolerują ciągłych miłosnych wyznań - tutaj pełno jest tego typu sytuacji, Lena i Ethan nie przepuszczą żadnej okazji, aby zapewnić siebie nawzajem o łączącym ich gorącym uczuciu. Mogę jednak zagwarantować, że i całkiem przyjemnego w odbiorze humoru nie zabraknie. Uwielbiam ten występujący w "Kronikach Obdarzonych" wręcz przesiąknięty magią klimat, który (do kompletu z wszystkimi innymi zaletami) sprawił, że nie mogłam oderwać się od lektury i nawet jeśli dopatrzyłam się jakichś minusów, nie przywiązywałam do nich większej wagi. Jeśli lubicie tego typu książki, świetnie sprawdzi się jako lekkie, wakacyjne czytadło. Kolejna część serii planowana jest na grudzień tego roku. Gdy już zostanie wydana, na pewno trafi na moją półkę. :)

Piękne istoty | Istoty ciemności | Istoty chaosu | Beautiful Redemption
+5/6

14 komentarzy:

  1. Nie dokończyłam nawet pierwszego tomu - słaba książka i do kontynuacji w ogóle mnie nie ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie przeczytam na pewno - już pierwszą cześć skończyłam z trudem, a moją historię z Pięknymi Istotami przypieczętował bardzo słaby film. Nie kupuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam książkę „Piękne istoty” na półce i planuję ją przeczytać jak tylko znajdę chwilkę czasu, aby to zrobić. Mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś zaczęłam pierwszy tom, ale jakoś nie skończylam... Mimo to na pewno jeszcze wrócę do tej serii.;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja sie i tak za to nie wezmę. Jak już Ci kiedyś wspominałam - mam na własność pierwszy tom i na tym koniec. Ledwo co przeczytałam. W tym momencie nawet nie dopuszczam do swoich myśli, że sięgnę po drugi tom a co dopiero po trzeci. ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. O pierwszej części słyszałam, że słabe, więc podziękowałam. Jednak Twoja recenzja na nowo ożywiła moją ciekawość. Chociaż zbyt dużo miłosnych wyznań też nie jest za dobre.

    OdpowiedzUsuń
  7. No cóż chyba należę do tego grona czytelników, którzy nie tolerują ciągłych miłosnych wyznań.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie powinnam się za to brać, bo na dużą ilość romansu jestem uczulona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie chyba rzeczywiście nie warto ;)

      Usuń
  9. Czytałam trzy tomy i w sumie mi się podobały, ale teraz kiedy minęło już sporo czasu, mój entuzjazm zdecydowanie opadł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten tom wciąż przede mną. Myślę, że kiedyś go przeczytam, choćby dlatego, żeby skończyć serię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zmiany są dobre, od razu nabrałam chcęci na blogowanie, wcześniej jakoś tak... Sama wiesz jak jest, także zachęcam. :)

    Myślę, że mimo tych "ciągłych miłosnych wyznań" (nie jestem tego fanką) książka mnie zainteresowała i może jak będę miała czas... Acz obecnie mam inne propozycje na stanie, więc póki co sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie przeczytam pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń

będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, dobrze wiedzieć, że są osoby które tu zaglądają ;)

i bez spamu, proszę :)