piątek, 16 września 2016

Stosik 5/2016

Tym razem będzie tego dość sporo (nazbierało się od ostatniego stosiku... no i trochę zaszalałam, chcąc jak najszybciej skompletować Pandorę), nie tylko w kwestii mang, ale i książek.
Sui Ishida, "Tokyo Ghoul: Codzienność" LN - Novelka po początkowych problemach w końcu do mnie dotarła, a wraz z nią całkiem ładna pocztówka z Kanekim. Już przeczytana, niedługo recenzja.
Aya Kanno "Baraou no Souretsu" (Requiem Króla Róż) 1 - Tomik po japońsku wygrany na Otaku Campie. Wahałam się między nim a "Wilczymi dziećmi" (ta obwoluta z papieru kredowego była taka piękna...), ale ostatecznie uznałam, że kreska w Requiem bardziej mi odpowiada.
Aya Kanno "Requiem Króla Róż" (3) - Z każdym tomem coraz bardziej wciągam się w tę historię i już nie mogę się doczekać kolejnego! To manga pełna akcji i intryg, a do tego z naprawdę piękną kreską.
Yuji Iwahara "Dimension W" (1) - Do tej pory nie byłam pewna, czy zbierać tę mangę (chociaż, jak już pisałam, anime bardzo przypadło mi do gustu), jednak teraz mogę przyznać, że pierwszy tom zdołał rozwiać moje wątpliwości. Na początek wydanie - obwoluta z lakierem wybranym w odpowiednich miejscach świetnie się prezentuje (chociaż na wysokość jest nieco za duża, ale to szczegół), naprawdę miłą niespodzianką było też to, że parę kolorowych stron pojawiło się nie tylko na początku, ale i w jednym z późniejszych rozdziałów. Do tego kreska autora zaczyna mi się naprawdę podobać (te grube kontury są dość charakterystyczne). ^^ Historia jak na razie jest zgodna z tym, co działo się w anime. Ogólnie jestem więc zadowolona i na pewno skuszę się na kolejne tomy. :D
Yuki Fumino "Usłyszeć ciepło słońca" - Bardzo wyczekiwałam tej mangi. ^^ Zdecydowałam się na przedpłatę na stronie Dango, więc dostałam także zakładkę (trochę dziwnie szeroka, ale okej), notes i karteczkę z kluskowymi podziękowaniami. Recenzję możecie znaleźć tutaj.
Jun Mochizuki "Pandora Hearts" (9-24) - Tak, kupiłam wszystkie brakujące tomy. Czy to bardzo szalone? Naprawdę chciałam mieć już całość, żeby nie musieć się martwić, że tomiki skończą mi się w najmniej odpowiednim momencie (na przykład po jakimś ogromnym cliffhangerze czy coś), teraz nie będę się musiała o to martwić. A że jeszcze promocja na yatcie była (nie jakaś wielka, ale zawsze coś)...
Hitohai "Wolpertingermenschen" - Odkąd przeczytałam o tym tytule u Otai czekałam na okazję, by go kupić i w końcu się udało. Jeszcze tego samego dnia otworzyłam komiks z zamiarem jego wstępnego przejrzenia, po czym... zamknęłam go dopiero po przeczytaniu ostatniej strony. Moja reakcja? WOW! To było... bardzo ciekawe doświadczenie. Naprawdę świetna, pełna szaleństwa historia z bardzo charakterystyczną (i na swój sposób całkiem ładną) kreską. Chętnie przeczytałabym coś jeszcze autorki!
Keiko Suenobu "Vitamin" - Długo wahałam się nad tą mangą, ale w końcu postanowiłam ją kupić.
Yuki Kodama "Wzgórze Apolla" (6) - Wciąż nieprzeczytane.
Masasumi Kakizaki "Green Blood" (4) - Co prawda poprzedniego tomu wciąż jeszcze nie przeczytałam, ale chciałam być na bieżąco z tą mangą (jeszcze tylko ostatni tom).
KattLett "Artificial People: Magenta" (1) - To był pierwszy internetowy komiks KattLett, który przeczytałam, no i bardzo polubiłam Topaza i Smite'a, więc naprawdę wyczekiwałam jego ukazania się w nowej wersji na papierze. ^^ Chętnie rozpisałabym się na ten temat bardziej, ale poczekam z tym na drugi tom. Na razie wspomnę, że miło było wrócić do tej historii, tym razem trochę odmienionej (przy okazji mogę porównać różnice). Co prawda w niektórych momentach pojawiły się pewne niedociągnięcia, a to literówka, a to można było coś narysować dokładniej, ale ogólnie jest raczej w porządku, A! I warto wspomnieć o tym, że komiks jest po części czarno-biały, a po części w kolorze. :3
A. Christie "Uśpione morderstwo" - Z biblioteki. Uznałam, że już zbyt dawno nie czytałam nic Christie, więc postanowiłam to nadrobić. Już przeczytana, niedługo recenzja.
T. Canavan "Gildia Magów" cz. 1 - Długo zastanawiałam się, czy zbierać tę serię, a ponieważ pierwszy tom i tak był tani, to go kupiłam z nadzieją, że pomoże mi podjąć decyzję. I raczej sobie odpuszczę. Co prawda całość świetnie wyglądałaby na półce, jednak to dzielenie tomów (i w pewnym stopniu także mniejszy format) działa na mnie zniechęcająco. Książki Canavan po prostu kojarzą mi się z grubymi tomiszczami, które uwielbiam.
V. E. Schwab "Mroczniejszy odcień magii" - Dość spontaniczny zakup, byłam ciekawa tej historii.
R. L. Stevenson "Doktor Jekyll i pan Hyde" - Uznałam, że chcę się zapoznać z tą historią, a nie jedynie poprzestać na tym, co o niej słyszałam przy różnych okazjach. Do tego cena bardzo zachęcająca. ^^
C. R. Zafon "Książę Mgły" - Już dawno przymierzałam się do kupienia tej książki, chciałam ją mieć na półce, jednak pierwotny plan zakładał kupienie wersji kieszonkowej. Co zmieniło moje zdanie? Przypadkowe natrafienie na promocję, za sprawą której to wydanie było tylko jakieś 50 groszy droższe od kieszonkowego!
C. R. Zafon "Światła września" - Z początku nie planowałam kupować tej książki, nie ujęła mnie już tak, jak "Książę Mgły", ale przy cenie w granicach 6 zł aż szkoda nie wziąć. Do tego przypomniałam sobie, że ta historia podobno nabiera szczególnego znaczenia po "Grze anioła" (niedawno przeczytałam). Koniecznie będę musiała to sprawdzić!
C. R. Zafon "Więzień nieba" - Cóż, poprzednich części nie mam na własność, jednak aż żal byłoby nie kupić tej książki za nieco ponad 5zł (przecena z 50zł!)
R. Riordan "Złodziej pioruna" - Z biblioteki. Percy'ego znam z filmów, jednak książkową serię cały czas odkładałam na później, na lepszą okazję i tak dalej. Kiedy zobaczyłam cały stosik książek Riordana stwierdziłam, że teraz albo nigdy. I tym oto sposobem pierwszy tom już za mną.
L. Oliver "Delirium" - Z biblioteki. Nie udało mi się przeczytać "Delirium" kiedy był jeszcze na tę książkę szał, później mi się odechciało, aż w końcu uznałam, że jednak po nią sięgnę.
S. Larsson "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" - Z biblioteki (przyszłam po jedną, wyszłam z trzema - typowe). Tę książkę od naprawdę długiego czasu odkładałam na później, ale w końcu się zmobilizowałam, zdjęłam ją z bibliotecznej półki i zdecydowanie nie żałuję.
W międzyczasie tak długo czekałam na mangi, że nazbierał mi się kolejny stosik książek...
A. Christie "Morderstwo na plebanii" - Moja pierwsza własna książka Christie (nie licząc "Małych szarych komórek"), do tej pory wszystkie wypożyczałam z biblioteki, ale tej akurat nie było.
K. Hadley "Enigmas" "Near Death Experience" - Kupione w Biedronce gamebooki po angielsku.
A. Saint-Exupery "Mały Książę" - Do tej pory nie zamierzałam kupować własnego egzemplarza (wolałabym na przykład "Oskara i panią Różę"), ale widząc go za 5 zł i z kolorowymi ilustracjami... jak mogłabym nie skorzystać z takiej okazji? Poza tym uznałam, że nie zaszkodzi odświeżyć sobie tej historii.
K. Hancock "Tańcząc na rozbitym szkle" - Z biblioteki. Książka, której wcale nie spodziewałam się tam znaleźć, a już od dłuższego czasu bardzo chciałam ją przeczytać. Od razu się za nią zabrałam. ;)
A. Harmon "Prawo Mojżesza" - Rzadko zdarza mi się kupić jakąś książkę zaraz po premierze, ale tych kilka recenzji, które przeczytałam bardzo zachęciło mnie do przeczytania tej powieści, więc skorzystałam z okazji.
C. R. Zafon "Więzień nieba" i "Książę Parnasu" - To nie pomyłka, rzeczywiście mam dwa egzemplarze "Więźnia nieba" (chce ktoś jednego przygarnąć za niewielką cenę?). Po prostu wcześniej nie zauważyłam, że "Księcia Parnasu" można kupić jedynie w komplecie, a naprawdę chciałam go mieć.
Czy wspominałam już, że czytam.pl to moja ulubiona księgarnia internetowa? Jeśli nie, już to nadrabiam. Mają świetne ceny i dodają swoje własne zakładki. Co więcej, po opublikowaniu tego zdjęcia na instagramie z własnej inicjatywy przysłali mi nie tylko wspomniane zakładki z czytamkotem, ale i książkę M. Crilley'a "Tajniki rysunku MANGA". Na razie jedynie ją przeglądnęłam, ale myślę, że może się czasem okazać przydatna, zwłaszcza w kwestii proporcji, rysowania rąk itp. ;)

14 komentarzy:

  1. Nie kupiłam Dimension W i nie zamierzam, bo miały być fluorescencyjne elementy zamiast lakieru wybranego, ale niestety nie wypaliło i teraz ciągle mi szkoda jak patrzę na ten tytuł, mogło być tak fajnie. :(
    Muszę nadrobić sobie po wakacjach Requiem I wzgórze Apolla, i zazdroszczę Pandory mocno! :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, to byłby naprawdę oryginalny dodatek, ale pewnie i kosztowny :c

      Usuń
  2. Jaka piękna Pandorka! Zazdroszczę bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam straszną ochotę na mangową Pandorę! Oglądałam anime i, co prawda, spodobało mi się, ale mam wrażenie, że było jakieś takie... niepełne? No nie wiem, czegoś mi brakowało. A co do serii Trudi Canavan... Strasznie nie podoba mi się to dzielenie tomów na połówki! Dobrze, że kiedyś udało mi się dorwać w biedrze wydawnia kieszonkowe dwóch trylogii - Czarnego Maga i Zdrajcy. :p Może nie wyglądają na półce tak super jak tomiki z tej kolekcji, no ale przynajmniej tomy są w całości. :D No i nie zapłaciłam aż tak dużo - około 13 zł za jeden pełny tomik (o ile się orientuję, mniej więcej tyle będzie kosztować jedna połówka tomu z kolekcji... O:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam! :) Ja bym najchętniej dorwała te pełnowymiarowe (bardzo podobają mi się te grube tomiszcza, nawet jeśli będą zajmować dużo miejsca na półce), więc będę wypatrywać okazji do kupienia ich w miarę tanio. Tak, 13 zł i to w prenumeracie, normalnie mają być po 16. ;)

      Usuń
  4. Właśnie też zaczęłam nadrabiać Pandorę tylko niestety nie zrobiłam jak ty i nie kupiłam wszystkiego, a jedynie parę tomów. Przeczytałam wszystko jeszcze raz od początku, bo niewiele pamiętałam z historii, i teraz stanęłam na 13 tomie i tak bardzo, bardzo chcę więcej i żałuję, że nie poczekałam, aż nie dozbierałam do końca... więc myślę, że jednak dobrze zrobiłaś, choć faktycznie trochę szaleństwo z tyloma tomami :)
    Co do księgarni, czytam.pl nie znam, ja zawsze kupuję na nieprzeczytane.pl i od siebie polecam. Też dają cudne, urocze i własne zakładki. Porównałam tylko dwie pozycje Sandersona w tych dwóch księgarniach (miałam nadzieję, że czytam.pl okaże się jeszcze tańsze niż nieprzeczytane), ale jednak na nieprzeczytane.pl jest taniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powodzenia z dalszym nadrabianiem. ;)
      Ja właśnie też kiedyś coś porównywałam i taniej było akurat na czytam.pl, więc może to kwestia poszczególnych tytułów. Przy następnych zakupach pewnie sprawdzę w obu księgarniach, zwłaszcza że jestem ciekawa tych zakładek. ^^

      Usuń
  5. Pandora Hearts zdominowało stosik mangowy XD Aż w szoku byłam, ile tego jest!
    A jeśli chodzi o książki, widząc "Delirium" oszalałam XD Uwielbiam tę książkę ^^

    Pozdrawiam :*
    mangimitchelii.blogspot.com
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepłynęła przeze mnie aprobata, to wspaniale, że dozbierałaś Pandorę!

    OdpowiedzUsuń

będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad, dobrze wiedzieć, że są osoby które tu zaglądają ;)

i bez spamu, proszę :)